min3Jeśli myślisz, że zamknięcie kilkunastu różnych społeczności IT w jednym budynku spowoduje koniec świata – mylisz się! 4Developers co roku udowadnia, że nieważne jest, czy uwielbiasz .NET, piszesz w Javie, projektujesz aplikacje czy po nocach ślęczysz nad własną grą – swoją pasją możesz podzielić się ze wszystkimi bez wyjątku. 11 kwietnia w warszawskim Hotelu Gromada spotkało się ponad tysiąc developerów – nie tylko by posłuchać prelekcji i dowiedzieć się czegoś nowego, ale również by poznać siebie nawzajem. Było naprawdę świetnie!

 

Tegoroczne 4Developers rozpoczęło się prezentacjami o 9:00. Niestety Hotel Gromada okazał się być nieco dalej, niż początkowo mi się wydawało, dlatego na pierwszych prelekcjach pojawiłam się nieco spóźniona (jak i większość uczestników – kolejka do rejestracji była imponująca :)). W niczym to jednak nie przeszkadzało, bo wszyscy bardzo szybko odebrali swoje identyfikatory oraz konferencyjne opaski na rękę, i można było ruszać do sal. Jako główną ścieżkę wybrałam tę Front-endową, chociaż udało mi się też zajrzeć na inne prezentacje ( m.in. u „Ekspertów dla Praktyków”, UX czy .NET). Ścieżek na konferencji było aż 15 (!), więc czasem decyzje gdzie pójść okazywały się bardzo trudne – tylu ciekawych prelegentów i interesujących tematów o jednej godzinie nie spotkałam nigdzie wcześniej.

 

Pierwszą prezentacją, którą wysłuchałam w całości była „The web is getting pushy” Phila Nasha z Twilio. Przesympatyczny prelegent wciągnął nas w temat push notifications – przybliżył sposób ich działania, szczegóły wsparcia od przeglądarek i pokazał ich ogólne możliwości. Zostaliśmy również wprowadzeni do narzędzia ServiceWorker, umożliwiającego implementację powiadomień offline. Phila udało mi się spotkań również dzień później na Wolves Dev, więc miałam okazję pogratulować mu naprawdę inspirującej prezentacji.

 

O 11:00 przeniosłam się do sali „Eksperci dla praktyków”, gdzie na scenie błyszczał Mateusz Kwaśniewski. Prelekcja, oprócz samej wartości merytorycznej, była poprowadzona naprawdę świetnie – lubię speakerów, którzy są dobrze przygotowani do swojego wystąpienia, a jednocześnie bardzo swobodni w tym co robią i co mówią, dlatego Mateusz wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Opowiedział o tworzeniu aplikacji według wzorca Dependency Injection i wyjaśnił, dlaczego przytył przez Javascript ;)

 

Na kolejną prelekcję zawędrowałam aż do sali z UX. Bardzo chciałam zajrzeć na ścieżkę GameDev, gdzie o pracy programisty gier opowiadał Piotr Żygadło, ale po rzuceniu okiem na ludzi tłoczących się pod drzwiami, szybko zrezygnowałam – a szkoda, bo podobno było bardzo ciekawie. Wysłuchałam więc prezentacji Jakuba Daneckiego na temat Design Thinking, w której opowiedział o sposobach prowadzenia badań na odbiorcach, aby dostosować produkt do ich potrzeb.

 

minNastępnym punktem programu była przerwa na lunch. To właśnie wtedy najbardziej dało się odczuć ogromną liczbę uczestników 4Developers – nieduża klatka schodowa szybko się zapchała, a kolejka po obiad sięgała aż końca przeciwległego korytarza. Mimo to nie miałam powodów do narzekania, bo całość poruszała się dość sprawnie i udało mi się spokojnie zjeść w przeznaczonym na to czasie. Warto w tym miejscu podkreślić, że jeśli chodzi o samą organizację ścieżek i długość przerw, to wszystko zaplanowane zostało naprawdę dobrze – prezentacje rozpoczynały się o pełnych godzinach, a trwały od pół godziny do 50 minut, dzięki czemu bez problemu mogliśmy przenieść się do innej sali lub wypić kawę.

 

Po przerwie powróciłam na ścieżkę Front-endową na prelekcję Andrzeja Mazura „A-Frame – wirtualna rzeczywistość dla front-end developerów”. Pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę była pasja, z jaką Andrzej opowiadał o VR (i z jaką pokazywał reakcje ludzi testujących okulary :)). Sam temat prezentacji był bardzo ciekawy – dowiedziałam się, że istnieje nie tylko javascriptowe API do wirtualnych rzeczywistości, ale też framework, który pozwala tworzyć proste bryły 3D w dosłownie trzech linijkach kodu. Godne uwagi, szczególnie biorąc pod uwagę to, jak szybko rozwija się obecnie branża VR – oczywiście A-Frame znalazł się od razu na mojej liście „To do” ;).

 

O 15 w tej samej sali rozpoczęła się prezentacja o JavaScript Performance Piotra Kabacińskiego, na której zdecydowałam się zostać przede wszystkim dlatego, że wybór ciekawych wystąpień o tej godzinie był zdecydowanie zbyt duży i łatwiej było pozostać na jednej ścieżce, niż biegać pomiędzy salami. Prelegent opowiedział o sposobach mierzenia efektywności aplikacji i pokazał jak sprawdzić ile czasu wykonują się konkretne fragmenty js-owego kodu.

 

Na kolejny wykład zawędrowałam aż do IT Hyde Parku, gdzie Jakub Wasielak opowiadał o aktywności w branży IT. Temat oczywiście bardzo mi bliski, a słuchanie wypowiedzi kogoś tak zajawionego eventami, szkoleniami i konkursami informatycznymi było czystą przyjemnością. Szkoda tylko, że tak niewiele osób wzięło udział w tej prelekcji – myślę, że wielu mogłaby zainspirować do działania w swoich społecznościach.

 

Dopiero na sam koniec udało mi się zajrzeć do sali .NETowej, do Gutka i jego „ASP.NET Core + Docker”. Jako że przez parę ostatnich tygodni codziennie na twitterze widywałam sympatycznego dockerowego wielorybka, z radością dowiedziałam się wreszcie czym dokładnie jest i jak działa ta technologia. Prezentacja techniczna, ale zrozumiała i bardzo interesująca – myślę, że nie będzie przesadą podkreślenie, że moja ulubiona ze wszystkich podczas tegorocznej edycji 4Developers.

 

Podsumowując: na duży plus zaliczyłabym wcześniejsze ankiety dotyczące zainteresowań uczestników – to właśnie na podstawie oddanych w nich głosów wybierano wielkość sal prelekcyjnych. Tak naprawdę można by zamienić tylko malutki GameDev z dużą salą IT Hyde Park, aby było idealnie, ale to już raczej sugestia na przyszły rok (może programiści kryli się ze swoim zamiłowaniem do gier? :) ).

 

Brakowało mi niestety mapy pod ręką, bo obszar, na którym odbywała się konferencja był ogromny (3 piętra z wieloma korytarzami) – ale z drugiej strony przynajmniej można było trochę się poruszać, biegając omyłkowo w górę i w dół (pozdro dla Maćka i jego rollupa ;)).

 

Poza tą drobną niedogodnością, Proidea wykonała kawał dobrej roboty, a uczestnictwo w tegorocznym 4Developers było naprawdę świetną zabawą. Prelekcje na poziomie, ciekawi speakerzy – z niecierpliwością czekam na kolejną edycję!

 

Alicja Musiał

 

min2

4Developers – relacja